Córa na Lidzie możnego dziedzica,

Z cór nadniemeńskich pierwsza krasawica,

Zwana Grażyną116, czyli piękną księżną,

A chociaż wiekiem od młodej jutrzenki

Pod lat niewieścich schodziła południe,

Oboje: dziewki i matrony wdzięki

Na jednym licu zespoliła cudnie.

Powagą zdziwi, a świeżością znęca:

Zda się, że lato oglądasz przy wiośnie;

Że kwiat młodego nie stracił rumieńca,