«Co słyszę, księżno? Ty mówisz o zwłokach?

Jak cię niestety rachuba omyli!

Już jest za późno; już po tylu krokach

Nie będzie czekał godziny, pół chwili...

Wreszcie obaczym. Lecz wprzód chciałbym wiedzieć,

Jak przyjął książę wczorajszą namowę?...»

Grażyna właśnie miała opowiedzieć,

Gdy ich zdarzenie pomieszało154 nowe.

Tętent jezdnego słychać na dziedzińcu.

Zdyszały giermek dopada komnaty,