Groźba i prośba na nic się nie przyda;

Kazano wreszcie obudzić Rymwida.

On wolę pańską nosi i odnosi,

On głową w radzie, prawą ręką w boju,

Jego nazywa książę drugim sobą:

W obozie, w zamku, jemu każdą dobą

Wstęp do pańskiego otwarty pokoju.

W pokoju ciemno, i tylko od stoła

Kaganiec światłem konającem25 płonął.

Litawor chodził po gmachu26 dokoła,