Zewsząd szczęk razów, wrzask, chrzęsty pancerzy;

Pryskają bronie, lecą hełmy, głowy,

Co miecz oszczędza, druzgocą podkowy.

Książę jak skoczył, tak goni na czele,

Ani się jeden między tłumem boi.

Znają czerwony płaszcz nieprzyjaciele:

Poznali godła na hełmie i zbroi;

Cofa się walczyć nieśmiała gromada,

Zwycięzca pędzi i na karki wsiada.

Lecz któryż z bogów siłę w nim osłabił?