Cóż stąd, że zbiegłych natarczywie goni?
Cóż stąd, że bije? Nikogo nie zabił.
Bezwładna szabla po pancerzach dzwoni,
Albo się zwija odbita żelazem,
Albo uchybia, albo idzie płazem.
Czując Krzyżacy tak słabe natarcie,
Odzyszczą177 serce; z okropnym hałasem
Nawrócą czoła, potkną się178 zażarcie
I gęstym włóczni otoczą go lasem;
Czy przelękniony, czy splątany w tłumie,