*

«Koniec już, koniec» — wielki szmer na sali —

«I cóż ów Walter? jakie jego czyny?

Gdzie? nad kim zemsta?» — słuchacze wołali.

Mistrz tylko jeden śród szumnej drużyny

Siedział milczący z pochyloną głową.

Mocno wzruszony, porywa co chwila

Puchary z winem i do dna wychyla.

W jego postaci zmianę widać nową:

Różne uczucia w nagłych błyskawicach,