Harpija138 głodu ich lica wyssała.

Tu słychać trąby litewskiej pogoni,

Tam wicher toczy kłąb śniegu po błoni,

Opodal wyje chuda psów gromada,

A nad głowami krążą kruków stada.

Wszystko zginęło, Konrad wszystkich zgubił!...

On, co z oręża takiej nabył chwały,

On, co się dawniej roztropnością chlubił:

W ostatniej wojnie lękliwy, niedbały,

Witołda chytrych sideł nie dostrzegał,