A oszukany, chęcią zemsty ślepy,

Zagnawszy wojsko na litewskie stepy,

Wilno tak długo, tak gnuśnie oblegał!...

Kiedy strawiono dobytki i plony,

Gdy głód niemieckie nawiedzał obozy,

A nieprzyjaciel wkoło rozproszony

Niszczył posiłki, przecinał dowozy,

Codziennie z nędzy marły Niemców krocie,

Czas było szturmem położyć kres wojny,

Albo o rychłym zamyślać odwrocie: