Nie pojęli, co Konrad mówił z pustelnicą:

Lecz, sędziowie, on mówił — językiem Litwinów!...

Zważywszy, co nam tajnych sądów posły

Niedawno o tym człowieku doniosły

I o czym świeżo mój szpieg donosi,

I wieść już ledwie nie publiczna142 głosi:

Sędziowie, ja na Mistrza zaskarżenie kładę

O fałsz, zabójstwo, herezyję, zdradę».

Tu oskarżyciel przed zakonu księgą

Ukląkł i wsparłszy na krucyfiks rękę,