Odżyli znowu; niech i naszą dolę
Znowu nadziei listek zazieleni!...
Tak, wróćmy! Pozwól!... Mam w Zakonie władzę,
Każę otworzyć... Lecz po co rozkazy?
Gdyby ta brama była tysiąc razy
Twardsza od stali, wybiję, wysadzę;
Tam cię, o luba! ku naszej dolinie.
Tam poprowadzę, poniosę na ręku;
Lub dalej pójdziem... Są w Litwie pustynie146,
Są głuche cienie białowieskich lasów,