Ale spokojnym — Bóg mi doda siły,

On mię zasłoni przed ostatnim ciosem...

Kiedym tu weszła, przysięgłam na progu

Nie zstąpić z wieży, chyba do mogiły,

Walczyłam z sobą — dziś i ty, mój miły,

I ty mi dajesz pomoc przeciw Bogu!...

Chcesz wrócić na świat — kogo? nędzną marę!

Pomyśl, ach pomyśl! jeżeli szalona

Dam się namówić, rzucę tę pieczarę

I z uniesieniem padnę w twe ramiona —