A ty nie poznasz, ty mię nie powitasz,
Odwrócisz oczy i z trwogą zapytasz:
Ten straszny upiór, jestże148 to Aldona?...
I będziesz szukał w zagasłej źrenicy,
I w twarzy, która — ach, myśl sama razi!
Nie, niechaj nigdy nędza pustelnicy
Pięknej Aldonie oblicza nie kazi149!...
Ja sama... wyznam... daruj, mój kochany!
Ilekroć księżyc żywszym światłem błyska,
Gdy słyszę głos twój; kryję się za ściany;