Ja cię, mój drogi, nie chcę widzieć z bliska!...
Ty może dzisiaj już nie jesteś taki,
Jakim bywałeś, pamiętasz, przed laty,
Gdyś wjechał w zamek z naszymi orszaki:
Lecz dotąd w moim zachowałeś łonie,
Też same oczy, twarz, postawę, szaty:
Tak motyl piękny, gdy w bursztyn utonie,
Na wieki całą zachowuje postać...
Alfie, nam lepiej takiemi pozostać,
Jakiemi dawniej byliśmy, jakiemi