I na najwyższym stanąwszy pagórku,

Myśliłam sobie: gdyby te skowronki

Ze skrzydeł swoich dały mi po piórku,

Poszłabym z nimi i tylko z tej góry

Chciałabym jeden mały kwiat uszczyknąć,

Kwiat niezabudki52, a potem za chmury

Lecieć wysoko! wysoko! i — zniknąć...

Tyś mię wysłuchał! Ty, skrzydły orlemi,

Monarcho ptaków, wzniosłeś mię do siebie!..

Teraz, skowronki, o nic was nie proszę: