Bo Konrad płakał — ażeby mordować.

Po coś tu przyszła, po co, moja droga!

Z klasztornych murów, z świątyni pokoju?

Jam się poświęcił na usługi Boga:

Nie lepiejż było53 w świętych jego murach

Z dala ode mnie płakać i umierać,

Niż tu, w krainie kłamstwa i rozboju,

W grobowej wieży, w powolnych torturach

Konać i oczy samotne otwierać,

I przez niezłomne tej kraty okucia