Pomocy żebrać... a ja słuchać muszę,

Patrzeć na długą skonania katuszę,

Stojąc z daleka, i kląć moję54 duszę,

Że w niej są jeszcze ostatki uczucia!...»

Głos z wieży

«Jeśli narzekasz, nie przychodź tu więcej!

Chociażbyś przyszedł, błagał najgoręcej,

Już nie usłyszysz! Już okno zamykam:

Spuszczę się znowu w moją wieżę ciemną,

Niechaj w milczeniu gorzkie łzy połykam.