Umie przygasłą chęć zemsty rozdmuchać...

Wyrok mój zda się przybliżać do końca,

Nic już Krzyżaków od wojny nie wstrzyma.

Wczoraśmy z Rzymu odebrali gońca,

Z różnych stron świata niezliczone chmury

Pobożny zapał w pole nagromadził,

Wszyscy wołają, abym ich prowadził

Z mieczem i krzyżem na wileńskie mury...

A przecież — wyznam ze wstydem ! — w tej chwili,

Kiedy się ważą narodów wyroki,