Oni sami śród bitwy, hufce niemieckie rzuciwszy,

Między Litwinów uciekli; książę Kiejstut ich przyjął,

Ale strażą otoczył, w zamek za sobą prowadził.

Pyta, z jakiej krainy, w jakich zamiarach przybyli?

«Nie wiem — rzecze młodzieniec — jaki mój ród i nazwisko,

Bo dziecięciem od Niemców byłem w niewolę schwytany.

Pomnę tylko, że kędyś w Litwie śród miasta wielkiego

Stał dom moich rodziców. Było to miasto drewniane,

Na pagórkach wyniosłych, dom był z cegły czerwonej;

Wkoło pagórków na błoniach puszcza szumiała jodłowa,