Niż gdyby miało kiedy być przysłowiem trzodzie:

Mądra koza po szkodzie».

O wilku mówiono w izbie,

A wilk tuż siedział na przyzbie3;

Podsłuchał. Matka z domu, a on wnet do córki:

Stuk i puk we drzwi komórki.

Wilk zwykle wyciem łaje albo grozi;

Lecz gdy prosić ma potrzebę,

Nieźle udaje śpiew kozi;

Więc jako mógł najkoziej odezwał się: «Bebe!