Otwórz!». A kózka na to: «Przepraszam, nie można,

Mamy nie masz4, jestem sama».

On znowu: «Bebe, otwórz, to ja, mama».

Na to znów kózka ostrożna:

«Głos wprawdzie matczyn5; ale czyś ty matka

Jak mogę wiedzieć, gdy zamknięta klatka?

Podejdźże6 tu i przez to pod progiem korytko

Pokaż mi na znak kopytko».

Wilk odszedł, klnąc Bebe i mać jej z ruska brzydko.

Ta bajka jest po całym świecie znana z treści;