Choćbyście i szukali.

Nie będę już na świecie,

Przystanę do Moskali,

Żeby mnie wraz zabili.

Nie masz, nie masz Maryli!

Matka

Czemuż nie wstałam zrana?

Już w polu pełno ludzi.

Nie masz cię, nie masz, kochana

Marylo, któż mię obudzi?