A serce nigdy z sercem nie gadało!

Wydałem wiele z serca, jak ze skrzyni

Młody rozrzutnik; lecz dłużnicy moi

Nic nie oddali. Któż dzisiaj obwini,

Że się rozrzutnik spostrzegł, że się boi

Zwierzać w niepewne i nieznane ręce?

Żegnam was, żegnam, nadobne dziewice;

Żegnam was, żegnam, o druhy młodzieńce!

Rozrzutnik młody, resztę skarbu schwycę,

W ziemię zakopię; nie czas resztę tracić.