Więc Tadeusz odjechał i z gośćmi się złączył.

Właśnie wtenczas107 myśliwi smycze zatrzymali,

I wszyscy nieruchomi w miejscach swoich stali;

Jeden drugiemu ręką dawał znak milczenia,

A wszyscy obrócili oczy do kamienia,

Nad którym stał pan Sędzia. On zwierza obaczył

I rąk skinieniem swoje rozkazy tłumaczył.

Pojęli wszyscy: stoją, a środkiem po roli

Asesor i pan Rejent kłusują powoli.

Tadeusz, będąc bliższy, obydwu wyprzedził,