Połami na wiatr puścił; z tyłu konno sługi,

W kapeluszach jak grzybki, czarnych, lśniących, małych,

W kurtkach, w butach stryflastych111, w pantalonach112 białych:

Sługi, które pan Hrabia tym kształtem odzieje,

Nazywają się w jego pałacu dżokeje113.

Cwałująca czereda zleciała na błonia,

Gdy Hrabia ujrzał zamek i zatrzymał konia.

Pierwszy raz widział zamek z rana i nie wierzył,

Że to były też same mury; tak odświeżył

I upięknił poranek zarysy budowy: