Mury odbudowano i znów zaludniono.

Hrabia lubił widoki niezwykłe i nowe,

Zwał je romansowymi; mawiał, że ma głowę

Romansową: w istocie był wielkim dziwakiem.

Nieraz, pędząc za lisem albo za szarakiem,

Nagle stawał i w niebo poglądał żałośnie,

Jak kot, gdy ujrzy wróble na wysokiej sośnie;

Często bez psa, bez strzelby, błąkał się po gaju

Jak rekrut zbiegły; często siadał przy ruczaju

Nieruchomy, schyliwszy głowę nad potokiem,