Bardzo się nad zuchwalstwem czynownika zdumiał

I odwiódłszy na stronę po bratersku radził,

By przyznał się do winy i tym grzech swój zgładził.

Łowczy udobruchany przyrzekł, że się wstawi

Do cesarza i wyrok nieco ułaskawi.

Skończyło się, że charty poszły na powrozy,

A czynownik na cztery tygodnie do kozy.

Zabawiła nas cały wieczór ta pustota;

Zrobiła się nazajutrz z tego anegdota,

Że w sądy o mym piesku wielki łowczy wdał się: