Widać było, że wcale tryumfu nie szukał,

Ani groził kłótnikom więcej, ani fukał;

Tylko poprawił kaptur, i ręce za pasem

Zatknąwszy, wyszedł cicho z pokoju.

Tymczasem

Podkomorzy i Sędzia między dwiema strony

Plac zajęli. Pan Wojski, jakby przebudzony

Z głębokiego dumania, w środku się postawił,

Wąsy siwe pokręcił, kapoty poprawił,

Iskrzyły mu się oczy (zawżdy postrzegano