W tyle ją cudów ubrał, tyle odgadywał!

Wszystko znalazł inaczej: prawda, że twarz ładną,

Kibić miała wysmukłą, ale jak nieskładną!

A owa pulchność liców i rumieńca żywość,

Malująca zbyteczną, prostacką szczęśliwość!

Znak, że myśl jeszcze drzemie, że serce nieczynne!

I owe odpowiedzi, tak wiejskie, tak gminne!

«Po cóż się łudzić — krzyknął — zgaduję po czasie:

Moja nimfa tajemna pono gęsi pasie!»

Z nimfy zniknieniem, całe czarowne przezrocze