Nawet nie chce synowi oznajmić, że żyje,

A ciągle nim zarządza. Naprzód w legijony

Chciał go posyłać; byłem okropnie zmartwiony.

Potem zgodził się przecie, by w domu pozostał

I żeby się ożenił. Jużbyć żony dostał;

Partyję upatrzyłem. Nikt z obywateli

Nie wyrówna z imienia ani z parenteli201

Podkomorzemu; jego starsza córka Anna

Jest na wydaniu, piękna i posażna panna;

Chciałem zagaić». Na to Telimena zbladła,