Miejsca piękność, postawy wdzięk i gust ubrania

Zmieniły ją, zaledwo była do poznania.

W oczach świeciły jeszcze niezagasłe gniewy;

Twarz, ożywiona wiatru świeżymi powiewy,

Sporem z Sędzią i nagłym przybyciem młodzieńców,

Nabrała mocnych, żywszych niż zwykle rumieńców.

«Pani — rzekł Hrabia — racz mej śmiałości darować;

Przychodzę i przepraszać, i razem dziękować.

Przepraszać, że jej kroków śledziłem ukradkiem;

I dziękować, że byłem jej dumania świadkiem.