Odgłos to był szukania i nawoływania,

Hasło zakończonego na dziś grzybobrania;

Odgłos nie smutny wcale ani pogrzebowy,

Jak się Hrabiemu zdało: owszem, obiadowy.

Dzwon ten, w każde południe krzyczący z poddasza,

Gości i czeladź domu na obiad zaprasza:

Tak było w dawnych licznych dworach we zwyczaju

I zostało się w domu Sędziego. Więc z gaju

Wychodziła gromada, niosąca krobeczki225,

Koszyki uwiązane końcami chusteczki,