Ku niemu oczy całe zwróciło zebranie.

On, odetchnąwszy nieco, rzekł: «Niedźwiedź, mospanie!»

Resztę wszyscy odgadli: że źwierz z matecznika229

Wyszedł, że w zaniemeńską puszczę się przemyka,

Że go trzeba wnet ścigać, wszyscy wraz uznali,

Choć ani się radzili, ani namyślali;

Spólną myśl widać było z uciętych wyrazów,

Z gestów żywych, z wydanych rozlicznych rozkazów,

Które, wychodząc tłumnie, razem z ust tak wielu,

Dążyły przecież wszystkie do jednego celu.