«Na wieś! — zawołał Sędzia — hej! konno, setnika!
Jutro na brzask obława, lecz na ochotnika;
Kto wystąpi z oszczepem, temu z robocizny
Wytrącić dwa szarwarki230 i pięć dni pańszczyzny».
«W skok — krzyknął Podkomorzy — okulbaczyć231 siwą,
Dobiec w cwał do mojego dworu; wziąć co żywo
Dwie pjawki232, które w całej okolicy słyną,
Pies zowie się Sprawnikiem, a suka Strapczyną233;
Zakneblować im pyski, zawiązać je w miechu,
I przystawić je tutaj konno dla pośpiechu».