Po wydanych rozkazach nastało milczenie;

Każdy dumał i rzucał dokoła wejrzenie,

Jak gdyby kogoś szukał; z wolna wszystkich oczy

Sędziwa twarz Wojskiego ciągnie i jednoczy:

Znak to był, że szukają na przyszłą wyprawę

Wodza i że Wojskiemu oddają buławę.

Wojski powstał, zrozumiał towarzyszów wolę,

I uderzywszy ręką poważnie po stole,

Pociągnął złocistego z zanadrza łańcuszka,

Na którym wisiał gruby zegarek jak gruszka: