Waszeć z pradziadów chłopów uszlachcony szlacha;
Ale ja, z kniaziów! Pytać u mnie o patenta,
Kiedym został szlachcicem? Sam Bóg to pamięta!
Niechaj Moskal w las idzie pytać się dębiny,
Kto jej dał patent rosnąć nad wszystkie krzewiny».
«Kniaziu — rzekł Żagiel — świeć waść baki lada komu,
Tu znajdziesz pono mitry i w niejednym domu».
«Waść ma krzyż w herbie — wołał Podhajski — to skryta
Aluzyja, że w rodzie bywał neofita».
«Fałsz — przerwał Birbasz — Przecież ja z tatarskich hrabiów