(Sławny tam mieszka ślusarz Polak, który robił

Polskie strzelby, ale je po angielsku zdobił)».

«Jak to — parsknął Asesor — do kroćset niedźwiedzi!

To to niby pan zabił? Co też to Pan bredzi?»

«Słuchaj no — odparł Rejent — tu, panie, nie śledztwo,

Tu obława, tu wszystkich weźmiem na świadectwo...»

Więc kłótnia między zgrają wszczęła się zawzięta:

Ci stronę Asesora, ci brali Rejenta.

O Gerwazym nie wspomniał nikt, bo wszyscy biegli

Z boków i, co się z przodu działo, nie postrzegli.