Wszak wiecie waćpanowie, jak królowa Dydo307

Przypłynęła do Libów i tam z wielką biédą

Wytargowała sobie taki ziemi kawał,

Który by się wołową skórą nakryć dawał308:

Na tym kawałku ziemi stanęła Kartago!

Więc ja to sobie w nocy rozbieram309 z uwagą.

Ledwie dniało, już z jednej strony taradejką310

Jedzie Doweyko, z drugiej na koniu Domeyko.

Patrzą, aż tu przez rzekę leży most kosmaty,

Pas ze skóry niedźwiedziej, porzniętej na szmaty.