Ówdzie pawie jak tratwy długimi ogony

Sterują się po łące, a gdzieniegdzie z góry

Upada jak kiść śniegu gołąb srebrnopióry.

W pośrodku zielonego okręgu murawy,

Ściska się okrąg ptastwa, krzykliwy, ruchawy,

Opasany gołębi sznurem, na kształt wstęgi

Białej, środkiem pstrokaty w gwiazdy, w cętki, w pręgi.

Tu dzioby bursztynowe, tam czubki z korali

Wznoszą się z gęstwi pierza jak ryby spod fali,

Wysuwają się szyje i w ruchach łagodnych