Spiesz się, bo lada chwila wrócą z polowania».

Wezwano pokojowę i służącą dziewkę,

W naczynie srebrne wody wylano konewkę.

Zosia, jak wróbel w piasku, trzepioce się, myje

Z pomocą sługi ręce, oblicze i szyję.

Telimena otwiera petersburskie składy,

Dobywa flaszki perfum, słoiki pomady,

Pokrapia Zosię wkoło wyborną perfumą,

(Woń napełniła izbę) włos namaszcza gumą.

Zosia kładnie pończoszki białe, ażurowe,