Telimena wracała nazbyt śpieszno z lasu,

I poprawić kolory swe nie miała czasu:

Około ust szczególnie widne były piegi.

Nuż oczy Tadeusza, jako chytre szpiegi,

Odkrywszy jedną zdradę, poczną w kolej zwiedzać

Resztę wdzięków i wszędzie jakiś fałsz wyśledzać:

Dwóch zębów brakuje w ustach; na czole, na skroni

Zmarszczki; tysiąc zmarszczków341 pod brodą się chroni!

Niestety! Czuł Tadeusz, jak jest niepotrzebnie

Rzecz piękną nazbyt ściśle zważać; jak haniebnie,