Zdaniem wszystkich najpierwsze partyje w powiecie,

Milczące, zaniedbane od milczącej młodzi.

Gościnnego Sędziego również to obchodzi;

Wojski zaś, uważając że tak wszyscy milczą,

Nazywał tę wieczerzę nie polską, lecz wilczą.

Hreczecha na milczenie miał słuch bardzo czuły.

Sam gawęda, i lubił niezmiernie gaduły.

Nie dziw! Ze szlachtą strawił życie na biesiadach,

Na polowaniach, zjazdach, sejmikowych radach:

Przywykł, żeby mu zawsze coś bębniło w uchu,