Nawet wtenczas, gdy milczał lub z placką za muchą

Skradał się, lub zamknąwszy oczy siadał marzyć;

W dzień szukał rozmów, w nocy musiano mu gwarzyć

Pacierze różańcowe albo gadać bajki.

Stąd też nieprzyjacielem zabitym był fajki,

Wymyślonej od Niemców, by nas zcudzoziemczyć;

Mawiał: Polskę oniemić, jest to Polskę zniemczyć.

Starzec, wiek przegwarzywszy, chciał spoczywać w gwarze;

Milczenie go budziło ze snu: tak młynarze,

Uśpieni kół turkotem, ledwie staną osie,