Gerwazy nie przybrał się machiny naprawić,

Ale bez nakręcenia nie chciał jej zostawić:

Dręczył kluczem zegary każdego wieczora;

Właśnie teraz przypadła nakręcania pora.

Gdy Podkomorzy sprawą zajmował uwagę

Stron interesowanych, on pociągnął wagę:

Zgrzytnęły wyszczerbionym zębem koła rdzawe,

Wzdrygnął się Podkomorzy i przerwał rozprawę.

«Bracie — rzekł — odłóż nieco twą pilną robotę»

I kończył plan zamiany. Lecz Klucznik na psotę