Lewą ręką jarmułkę zruszoną poprawił,

Potem lewicę za pas zatknął i tak prawił,

Kołpakiem lisim w kolej kłaniając się nisko:

«Nu, panowie Dobrzyńscy! Ja sobie Żydzisko;

Mnie Sędzia ni brat, ni swat; szanuję Sopliców

Jak panów bardzo dobrych i moich dziedziców;

Szanuję też Dobrzyńskich, Bartków i Maciejów,

Jako dobrych sąsiadów, panów dobrodziejów;

A mówię tak: jeżeli państwo chcą gwałt zrobić

Sędziemu, to bardzo źle. Możecie się pobić,