Nu, mówię tak: czekajcie; wszak dwór Soplicowa
Nie budka kramna436, co się rozbierze, w wóz schowa
I pojedzie: dwór jak stał, do wiosny stać będzie;
A pan Sędzia, to nie jest Żydek na arendzie:
Nie uciecze, to jego można znaleźć wiosną.
A teraz rozejdźcie się, a nie gadać głośno
O tym, co było; bo to gadać, to daremno!
A czyja łaska panów Szlachty, proszę ze mną.
Moja Siora powiła437 małego Jankielka:
Ja dziś traktuję wszystkich, a muzyka wielka!