Hrabia siedział na dzielnym koniu, w czarnym stroju;

Na sukni orzechowy płaszcz włoskiego kroju,

Szeroki, bez rękawów, jak wielka opona440,

Spięty klamrą u szyi, spadał przez ramiona;

Kapelusz miał okrągły z piórem, w ręku szpadę.

Okręcił się i szpadą powitał gromadę.

«Wiwat Hrabia! — krzyknęli — z nim żyć i umierać!»

Szlachta zaczęła z chaty przez okna wyzierać,

I za Klucznikiem coraz ku drzwiom się napierać.

Klucznik wyszedł, a za nim tłum przeze drzwi runął,