Maciek resztę wypędził, drzwi zamknął, zasunął,

I przez okno wyjrzawszy, raz jeszcze rzekł: «Głupi!»

A tymczasem się szlachta do Hrabiego kupi

Idą w karczmę. Gerwazy wspomniał dawne czasy:

Kazał sobie trzy podać od kontuszów pasy,

Na nich ze sklepu441 karczmy beczki wydobywa

Trzy: jedną miodu, drugą wódki, trzecią piwa.

Wyjął goździe, wnet z szumem trysnęły trzy strugi,

Jeden biały jak srebro, krwawnikowy drugi,

Trzeci żółty; troistą grają w górze tęczą,