Ja o cudzie prostaków poradzić się wolę.

I ja astronomii451 słuchałem dwa lata

W Wilnie, gdzie Puzynina, mądra i bogata

Pani, oddała dochód z wioski dwiestu452 chłopów

Na zakupienie różnych szkieł i teleskopów.

Ksiądz Poczobut, człek sławny, był obserwatorem453

I całej Akademii naonczas Rektorem;

Przecież w końcu katedrę i teleskop rzucił,

Do klasztoru, do cichej celi swej powrócił

I tam umarł przykładnie. Znam się też z Śniadeckim,