A spłatał ją nazajutrz, jak to wnet opowiem».

Tu Wojski umilknąwszy prawą rękę wznosił

I u Podkomorzego tabakiery prosił;

Długo zażywa, kończyć powieści nie raczy,

Jak gdyby chciał zaostrzyć ciekawość słuchaczy.

Zaczynał wreszcie, kiedy znowu mu przerwano

Powieść taką ciekawą, tak pilnie słuchaną!

Bo do Sędziego nagle ktoś przysłał człowieka,

Donosząc, że z niezwłocznym interesem czeka.

Sędzia, dając dobranoc, żegnał całe grono.