Dobrze mi tak! Lecz straszną nauczona probą,

Wierz mi, iż więcej niż ty gardzę sama sobą!»

«Telimeno — Tadeusz rzekł — dalbóg nietwarde

Mam serce ani ciebie unikam przez wzgardę;

Ale uważ no sama, wszak nas widzą, śledzą,

Czyż można tak otwarcie? cóż ludzie powiedzą?

Wszak to nieprzyzwoicie, to dalbóg jest grzechem».

«Grzechem! — odpowiedziała mu z gorzkim uśmiechem —

Niewiniątko! baranek! Ja, będąc kobiétą,

Jeśli z miłości nie dbam, choćby mnie odkryto,